| Do Polski! |
| Wpisany przez Teresa, Brwinów | |||
| poniedziałek, 27 stycznia 2014 20:34 | |||
|
Przeskok, usta, cięcie, ucieczka, przeskok, usta, cięcie, ucieczka, przeskok... Janek nie dawał rady, usta i cięcie były jak tu mówili " ok" , ale przeskok przez parometrową ścianę , i długa ucieczka były ponad jego siły ... I jeszcze tan język , dziwaczny pełen różnych zasad . Opanował tylko " go ", "stop " i " ok ". Michał , zabawny dzieciak naprawdę, śmiał się z niego , no , ale on mówił po angielsku jak ... anglik. Ale na szczęście nie tylko on miał problemy z angielskim, był jeszcze Władek , brat tego Michała, ulubieniec trenera Bobby ' ego , zawodowy bokser , żołnierz, trochę ponurak .. Ale on też nie rozumiał nic w tym języku, a jego próby nauki kończyły się .... no cóż .Z Michałem trzymał hrabia , Bronek Woyciechowski , miał nianię angielkę więc brali go za Anglika. Prawda była taka , że tylko on nie umiał pokonać tego Małpiego Gaju , czy jak to tam było ... Jedyna pociecha w tym , że z fałszowania, czytania map i innych teorii jakoś sobie radził . No i miał wspomnienia , na te długie godziny siedzenia w bezruchu na ćwiczeniach z tropienia , mógł myśleć o niej , o ślicznej , jak z obrazka Lence Sajkowskiej, tak tylko wtedy czuł się zwycięzcą, bo ją zdobył . On biedny , jak mysz kościelna , cwaniaczek z Pragi zdobył piękną , dumną i niedostępną pannę Sajkowską , córkę pana profesora Leona Sajkowskiego - legendę całego uniwerku . Przeskok, usta, cięcie, ucieczka, przeskok, usta, cięcie, ucieczka, przeskok... Czemu traktowali go jak dziecko, czemu nikt nie zauważył że, on przechodzi takie samo szkolenie jak inni , a tata i Władek zachowywali się okropnie ! Na szczęście miał Betty , Violę i inne. Angielki nie były takie ładne jak polki ale ujdą ... Nie lubił tej teorii , było jej strasznie dużo , wolał biegać , strzelać, coś robić ! Ale nie , oni po robocie szli do pokoju i ... spali ( ojciec, Władek ) , albo patrzyli się godzinami na zdjęcia swoich lubych ( Janek ) , względnie uczyli się map ( Bronek , kujon ) Oh , kiedy będzie ten skok ! Przeskok, usta, cięcie, ucieczka, przeskok, usta, cięcie, ucieczka, przeskok... Run, go, jump .... Co to jest ? To jakiś dziwny język , ale ojciec kazał się nauczyć.. Całe te szkolenie to pestka. Jak ktoś może tego nie zrobić , haha ! Władek często czuł że chętnie poszedłby do knajpy , ale Michał zaraz poderwał by wszystkie klawe dziewczyny . Girls - jak oni tu mówią. Chciałby już skoczyć , poczuć Polskę w płucach , na razie czuł tylko woń 26 młodych spoconych chłopaków... Fuj ! Wstyd przyznać ale tylko on z kolegów nie miał dziewczyny.... Nawet mu się jakieś podobały , ale co miałby zrobić ? Podejść .....i coś powiedzieć ? O nie , raczej zostanie starym kawalerem... O jak chciałby , byc w Polsce, pokazał by Szwabom ! Przeskok, usta, cięcie, ucieczka, przeskok, usta, cięcie, ucieczka, przeskok... Bronek nienawidził kapitana Bobby ' ego. Był jakiś dziwny , darł się o 10 sek. spóźnienia , czy inną duperelę ... ale trzeba wytrzymać dla Polski i dla .... Wandy. Na szczęście znał angielski to mógł się pouczyć z tych książek ... Wszystko było " ok " , tylko ... mapy . Nigdy nie da mu się znaleźć czegoś na mapie. Żeby tylko jakoś zdał ten " exam " ...
|

