Strona główna Nasze wiersze


Póki Okręt walczył, siedziałem na maszcie
Wpisany przez Oliwia, Kielce   
niedziela, 09 grudnia 2012 19:37

Póki Okręt walczył, siedziałem na maszcie

W 39' razem stanęli, by
Walczyć o naszą stolicę.
Oni przeżyli, inni ginęli,
Walcząc o każdą kaplicę.

Po klęsce wrześniowej, 
Bohaterowie do Anglii wyjechali.
Chcieli walczyć, chcieli pomagać,
Gdyż o Polskę się bali.

I kurs "Cichociemnych" razem skończyli, 
Bo chcieli do Polski powrócić.
O swe rodziny bardzo się martwili -
Chcieli im wolność przywrócić.

Wanda myśląc, że Bronek zginął, 
I nigdy już nie powróci,
Sensu życia nie widziała,
I swe życie zakończyć też chciała.

Lena myśląc ciągle o Janku,
Przeżyła dramat kolejny -
Zamknięto jej w getcie ,
Znikąd ratunek pewny.

Ale oni wrócili - cali i zdrowi,
By walczyć na nowo z Niemcami.
Bronek, Michał, Janek, Władek -
Ci sami chłopcy kochani.

W Warszawie swe życie ryzykowali, 
Nigdy nie rezygnując -
"Myśmy już dawno drogę wybrali" -
Kolejnych Niemców mordując.

Bóg, Honor i Ojczyzna,
Na tym minęły ich lata młode.
"W Polski Podziemnej imieniu"
Suchy trzask i odjazd samochodem.

Powstanie wybuchło w 44' - 
Oni do boju stanęli.
Wróg wcale nie był jeszcze wyparty -
Ich przyjaciele ginęli...

I wreszcie po wojnie - 
Myśląc, że zło już za nimi.
Chcieli odpocząć - tyle lat Polski bronili.

Ale to jeszcze nie koniec - 
Nowy wróg już się czai.
Jest niebezpieczny niczym zaskroniec,
Cichociemni jednak się nie bali.

Bracia Konarscy wraz z Jankiem i Bronkiem - 
Ponownie do walki stanęli. Tym razem nie wszystko było tak dobrze -
Brzoza, Krawiec, Janek - bohaterowie powoli ginęli...

"Dla ojczyzny sterałem lata moje młode.
Póki okręt walczył - siedziałem na maszcie.
Gdy tonął - z okrętem poszedłem pod wodę"

Juliusz Słowacki "Testament Mój"

 

Autor: Oliwia, "Ruda"

 
Tyle pięknych chwil ...
Wpisany przez Wiktoria, Końskie   
wtorek, 27 listopada 2012 00:12

Tyle pięknych chwil ...

 

Tyle pięknych chwil przeżytych
Tyle nowych miejsc odkrytych
Tyle szczerej radości
I bezgranicznej miłości.

Dałeś mi kochany, miłość, bezpieczeństwo
Byśmy mogli tworzyć małżeństwo.
Potem Jasio nam się na świecie zjawił
I pełnie szczęścia nam objawił.

Lecz długo w szczęściu żyć nam nie dano
I nawzajem nam siebie zabrano.
Los niesprawiedliwy, gdy tylko nas razem zobaczył
Od razu nas śmiercią osaczył.

Ciebie mi odebrał,
Całe życie zabrał,
I zostawił nad twym grobem
Pod burzliwym nieba gromem.

Z krwawiącym sercem i duszą
I z samotnego życia katuszą
Smutku mury,
Żegnaj luby !

 

Autor: Wiktoria Stępień

 
"Miłość..."
Wpisany przez Daria, Padew   
poniedziałek, 26 listopada 2012 15:38

Miłość ...

 

Kiedyś wielka miłość im się przyśniła,

Lecz nagle w jednej chwili śmierć ich rozdzieliła...

A miało być tak pięknie, bo gdy skończyła się niewola w gettcie,

Zamieszkali jako rodzina w Warszawie - pięknym mieście.

Lecz nagle proste strzały wszystko przekreśliły,

Tylko te słowa, gdy Janek padał na ziemię,

Że będzie kochał Lenę nawet w niebie

Pokazały jak wielka może być miłość,

Gdy razem tak wiele się przeżyło!

A gdy każdy miał kogoś kochanego siebie bliżej,

Lenie pozostała tylko mogiła z krzyżem.

Uwolnił i zostawił - żonę oraz syna,

Od teraz będzie bez ojca dorastać dziecina.

 

A teraz pomyślcie: ilu takich Janków na świecie było?

Ilu takich Janków za Polskę walczyło?

Ilu takich Janków kogoś kochało?

Ilu? - Ja myślę, że wcale nie mało!

Nad grobem żołnierza podumaj przez chwilę,

Bo i on kiedyś zostawił rodzinę.

 

Autor: Zadumana_13/ Daria Hyjek

 
<< pierwsza < poprzednia 11 12 13 14 15 następna > ostatnia >>

Strona 13 z 15

Czas Honoru

Ankieta

Czy Twoim zdaniem, serial przyczynił się przywrócenia pamięci o cichociemnych oraz żołnierzach wyklętych?
 

Z planu serii "Powstanie"

Wyszukaj na stronie

Ostatnie komentarze