| Daria (Syriuszowa) |
|
Władku. Mam przed sobą ostatnią szansę, by się pożegnać, a nie wiem, co napisać. Mam pustkę w głowie. Co się pisze na pożegnanie? Testament? Więc dobrze, to mój testament. Nie będę Cię zapewniać, że jestem niewinna, bo Ty o tym wiesz. Ty o tym wiesz najlepiej. Cokolwiek podpisałam, zrobiłam to, bo łudzili mnie obietnicą wolności. Byłam głupia, prawda. Ale Ty nie wiesz, jak tu jest. Nie płacz po mnie. Ale płacz oczyszcza. Więc płacz za Ojczyzną. Bo tu jest wiele takich jak ja: córek i synów Ojczyzny. Brzmi górnolotnie? Nie tutaj. Tutaj to brzmi jak zły sen. Bo jesteśmy winni tylko tego, że jesteśmy patriotami. Władku, błagam Cię, uciekaj z Polski. Błagam Cię. To mój testament, nie możesz go zignorować. Uciekaj. Moja śmierć będzie bezsensowna, jeśli nie posłuchasz, nie wyjedziesz. Nie mogę znieść myśli, że Ty też miałbyś tu trafić. Walka nie ma sensu. Zemsta nie ma sensu. Dosyć już zrobiłeś, teraz czas odpocząć. Teraz czas, by pracować dla Polski za granicą. Tam można zrobić więcej dobrego. Władku, umierającemu się nie odmawia. Uciekaj z Polski. Zacznij nowe życie. Załóż rodzinę. Bądź szczęśliwy. Może wydaje Ci się to niemożliwe. Teraz. Za kilka lat zapomnisz. Ja nie chcę umierać. (skreślone) Nie tak miało wyglądać nasze życie. Ale umrę spokojna, wiedząc, że wyjedziesz. Wiesz, z czego się cieszę? Że zdążyliśmy wtedy spędzić ostatnią noc razem. Czarna noc, moja biała koszula, Twoje czarne włosy, szare oczy. Będę to miała przed oczami, kiedy... Kocham Cię, Władku.
|

