| Kartka z pamiętnika wojennej dziewczyny... cz.II |
| Wpisany przez Weronika, Tarnów | |||
| sobota, 01 lutego 2014 19:36 | |||
|
Ze specjalną dedykacją dla Gabrielle, która nie mogła się doczekać kolejnej części. A wszystkim Fanklubowiczom dziękuję, że jesteście, bo mam dla kogo pisać..<3
26 maja 1940r. Wokół Ciebie znajdują się krzyże. Obracasz się i szukasz tego jednego. Dobrze znasz to nazwisko, imię.. Widzisz go już z daleka... Idziesz w jego stronę. Chciałabyś się przytulić, jednak zamiast tego na świeżej mogile kładziesz biało czerwony bukiet. Przecierasz tabliczkę z imieniem. Tak bardzo tęsknisz. Nie chciałaś tego skąd mogłaś wiedzieć, że ten Niemiec będzie strzelał? Przecież ty nic nie zrobiłaś! Teraz chciałabyś powiedzieć dziękuję, jednak zamiast tego na twoim policzku pojawia się łza. Zamykasz oczy i widzisz tamten moment. Byłaś poobijana i ledwo trzymałaś się na nogach, jednak opierając się o niego mogłaś iść na koniec świata. Wtedy widok zakochanych mógł świadczyć dwie rzeczy: konspiracja lub prawdziwa miłość. Obok nas przeszedł patrol. Na początku nic się nie stało.. Dopiero po chwili usłyszałaś: "Halt!". Byłaś przerażona. Nie chciałaś tam wracać. Krzysztof zaczął Cię całować. Wtedy rozległ się strzał. Jeden strzał. Gdy otwierasz oczy, widzisz go leżącego na ziemi. Klękasz. Bierzesz go na ręce. - Co ty zrobiłeś, co? Co ty zrobiłeś?. Pytasz jednocześnie połykając łzy. On patrzy na Ciebie i delikatnie gładził Twój policzek. - Kocham Cię... - szepcze. W tej chwili nie wiesz co powiedzieć. Delikatnie kładziesz go na ziemi. Odgarniasz włosy z pokaleczonego czoła i nachyliwszy się, składasz na jego ustach ostatni pocałunek. Wstajesz i opierając się o ściany budynku, docierasz do kamienicy Twoich znajomych. Tam zostajesz kilka ciężkich dni, zanim odważysz się iść na cmentarz i wśród tysięcy krzyży odszukać jednego, pod którym spoczywać będzie ciało Twojego żołnierza...
|

