| Akcja w Sieczychach - 20/21 sierpnia 1943 roku |
| Wpisany przez Oliwia, Kielce | |||
| czwartek, 09 maja 2013 11:20 | |||
|
Akcja w Sieczychach - 20/21 sierpnia 1943 roku Akcja w Sieczychach miała na celu zlikwidowanie w ciągu jednej nocy sieci ponad dziesięciu posterunków żandarmerii niemieckiej na północno-wschodniej granicy Generalnej Guberni. Do jej wykonania kierownictwo walki konspiracyjnej skierowało oddziały miejscowe oraz kilka oddziałów warszawskich, w tym również oddział, którym dowodził Tadeusz Zawadzki pseudonim Zośka. Oddział Zośki miał wyeliminować posterunek, mieszczący się we wsi Sieczychy pod Wyszkowem, w którym zakwaterowanych było około dwunastu żandarmów. Na trzy dni przed akcją Tadeusz skoncentrował swoją grupę w pobliskich lasach. W dniu 20 sierpnia 1943 roku chłopcy od rana przygotowywali broń. O 19:30 odbyła się zbiórka, podczas której rozdzielono broń i pouczono lekarza, jak ma się zachowywać w razie zranienia. Wymarsz nastąpił o 20. Na czele kolumny szli Zośka, Andrzej Morro, Długi i Maciek. Po przebyciu ośmiu kilometrów oddział dotarł na miejsce. Ukryli się w jarze, skąd wyraźnie widzieli drewniany barak posterunku. Główne natarcie miał przeprowadzić Zośka z dwudziestoma ludźmi, a ubezpieczeniem miał kierować Andrzej Morro. O północy Andrzej Morro dał znak Zośce, który wyjął colta i podał mu dłoń. Oddział Zośki wspiął się ku górze, na pole. Ostrożnie zbliżyli się do posterunku, dostrzegając chodzącego po werandzie wartownika. Zośka dał sygnał latarką i w tej samej chwili jeden z chłopców rzucił granat pod płot baraku. Wybuch na parę sekund oszołomił swoją potęgę. W izbie rozległy się krzyki żandarmów, w oknie pojawił się wartownik z karabinem. Pierwszy poderwał się Zośka i ruszył ku furtce. Za nim pobiegli pozostali chłopcy.
Żródło: www.kamienie-na-szaniec.klp.pl
|


