|
Bardzo chciałabym zagrać Lenę Sajkowską, ponieważ jest to moja ulubiona bohaterka Czasu honoru. Myślę, że Lenka w jakiś sposób jest podobna do mnie. W niektórych sytuacjach, które napotykała na swojej drodze, w wyborach, które podejmowała, doskonale ją rozumiem. Na przykład kiedy Janek wydostaje ją z Getta. Ona z jednej strony jest szczęśliwa, że jest z ukochanym, a z drugiej, bardzo tęskni za rodziną. Nie może się cieszyć, kiedy wie, że po drugiej stronie muru są jej bliscy. Przez pomyłkę Lena z całą swoją rodziną trafia do Getta. Wszyscy muszą zadać sobie pytania, których wcześnie nie zadawali. Muszą zadać sobie pytania o własną tożsamość. Doskonale pamiętam scenę, kiedy Romek zapytał Lenę : "To kim my właściwie jesteśmy ?". Przeżywają w Getcie straszne chwile, a Lena mimo wszystko ma nadzieją, że uda im się wyjść z tego koszmaru. Pociesza, pomaga. Pragnie aby jej rodzina, którą bardzo kocha, choć przez chwilę poczuła się lepiej. Myślę, że zachowałabym się tak samo, choć trudno o tym mówić, dziś, kiedy nie trzeba martwić się o jutro. Zupełnie inaczej byłoby pewnie w czasach wojny. W czasach ciągłego strachu...wojna zmieniała ludzi. Podziwiam ją za odwagę, której chciałabym mieć więcej. Za wytrzymałość, upór, który pokazała najlepiej w 4 serii serialu. Bardzo chciałabym zagrać tak wspaniałą osobę jaką jest Lena. Jest ona dla mnie autorytetem, który zawsze będzie w mojej pamięci. Nie wyobrażam sobie Czasu honoru bez Lenki, która wprowadza do niego swego rodzaju wrażliwość, radość i " magię ", której nie da się opisać. Wszyscy w tamtych czasach pragnęli szczęścia, myślę, że ona mimo wojny, miała to szczęście gdzieś głęboko w serduszku. Za każdym razem, kiedy widzę ją na ekranie telewizora, na twarzy pojawia mi się uśmiech. Bardzo dobrze pamiętam także pierwszą scenę z Leną w Czasie honoru, kiedy to moja ulubiona bohaterka idzie do domu z bochenkiem chleba i na schodach spotyka, małą dziewczynkę - Żydówkę. Dziewczynka jest bardzo głodna, więc śpiewa dla Leny, aby dostać coś do jedzenia. Pamiętam to spojrzenie, współczucie i uśmiech w oczach Leny, która lituje się nad dziewczynką i daje jej kawałek chleba. Tak, więc z wielką chęcią (choć nie mam zdolności aktorskich) wcieliłabym się w rolę Leny. :)
"Kasia27" - Kasia, Miechów
|