Strona główna Wiersze wojenne Wacław Bojarski
Wacław Bojarski
Wpisany przez Marlena, Ostrowiec Świętokrzyski   
środa, 04 lipca 2012 14:00

Wacław Bojarski urodził się w 1921r. Młody poeta zainicjował wydawanie podziemnego miesięcznika kulturalnego "Sztuka i Naród", nawiązującego do romantycznej poezji czynu i poezji tyrtejskiej.

W 1939 Bojarski ukończył liceum humanistyczne Zamoyskiego. W czasie okupacji studiował polonistykę na Tajnym Uniwersytecie Warszawskim. Był aktywnym członkiem konspiracyjnej organizacji Konfederacja Narodu.  Wacław Bojarski to autor wielu piosenek wojskowych czy artykułów. Pisał pod pseudonimami: Jan Marzec, Wojciech Wierzejewski, Marek Zalewski. Otrzymał pierwszą nagrodę za liryk prozą pt. "Ranny różą" w konkursie "SiN.

25 maja 1943 wraz z Tadeuszem Gajcym oraz Zdzisławem Stroińskim, składał wieniec pod pomnikiem Kopernika z okazji czterechsetnej rocznicy śmierci wybitnego Polaka. Podczas uroczystości doszło do strzelaniny z Niemcami, w której Bojarski został ciężko ranny. Wziął ślub na łożu śmierci z "Natalią" - Haliną Marczak córką. Zmarł 5 czerwca 1943, pochowany na Cmentarzu Bródzieńskim.

 

Ranny różą

Ruiny miasta?

Ależ nie. To wystrzyżone fantastycznie i prymitywnie z czerwono-szarej tektury proscenium wędrownej szopki. Pośrodku pięciu "chłopców malowanych", malowanych zielenią i rozpaczą.

Pod pachą każdy ma kijek maleńki, wystrugany gładko, którym można by poruszać te figurki wypchane pół na pół trocinami i muzyką.

Ach, potrząsajcie, potrząsajcie białymi mandolinami i całujcie melodie proste w sam środek liścia na pół złożonego przy ustach.

Jeszcze chwila, a u warg muzyka gałązkami rozmarynu zakwitnie. Jak to ładnie i jak śpiewnie tak się pytać ciągle nie wiedzieć:

- Wojenko, wojenko, cóżeś Ty za Pani?

Teraz koła przejeżdżających samochodów melodię smugami pędu po powietrzu rozciągną.

Z białego nieba pada deszcz stukroplisty.  Jest on zbyt zwyczajny, abyśmy go tu mogli zrozumieć.

Deszcz bomb strukroplisty z nieba czarnego.

Ach, nim doleci do ziemi - to niebo czarne sprzed oczu powiekami odgarnij.

Deszcz straszny i rzęsisty uderzy w struny mandolin kroplami - "pękami białych róż"

----- Jak boli

 

Ballada w kolorze fioletowym

Fioletową noc po brzegi wzbierze

ciepłym złotym, brzękliwym i dusznym,

bo to księżyc, w który zresztą nie wierzę,

w parnym niebie nagle się rozpuści.

 

Parskanie wtedy wiatr w gąszcz leśną,

aż rozchylą się fioletowe paprocie.

Tam cię znajdę: taką małą, taką śmieszną,

owiniętą w leśny szum i w złocień.

 

Wtedy ku nam pojdejdą łaskawie

wszystkie barwy i blaski wszystkie,

a ja? Ja cię na mej dłoni postawię,

panno leśna, tajemna i miła,

żebyś pod dźwięki barw, żebyś pod blasków takt zatańczyła

 

 

 

 

Przykro nam, ale nie możesz komentować tego artykułu, ponieważ nie jesteś zalogowany. Zaloguj się lub załóż konto, jeśli go jeszcze nie posiadasz. Zapraszamy!

Czas Honoru Czas Honoru

Ankieta

Czy Twoim zdaniem, serial przyczynił się przywrócenia pamięci o cichociemnych oraz żołnierzach wyklętych?
 

Z planu serii "Powstanie"

Wyszukaj na stronie

Ostatnie komentarze