Strona główna Wiersze wojenne Konstanty Ildefons Gałczyński
Konstanty Ildefons Gałczyński
Wpisany przez Marlena, Ostrowiec Świętokrzyski   
środa, 20 czerwca 2012 15:52

 

"Więc ja chciałbym twoje serce

ocalić od zapomnienia"

Konstanty Ildefons Gałczyński - jeden z najwybitniejszych poetów polskich XX stulecia - urodził się 23 stycznia 1905r.

W 1912 roku rozpoczął naukę w Szkole Technicznej Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. W 1915 roku Konstanty kontynuował naukę w Szkole Komitetu Polskiego, kierowanej przez Władysława Giżyckiego.

W 1923 na łamach dziennika "Rzeczpospolita" ukazał się pierwszy wiersz Gałczyńskiego "Szturm". Pracujący w tym czasopiśmie Kornel Makuszyński bacznie obserwując rozwój Konstantego i roztoczył opiekę nad młodym poetą.

W 1926 r. Gałczyński nawiązał współpracę z  tygodnikiem "Cyrulik Warszawski", gdzie ukazał się pierwszy poemacik "Piekło polskie".

 

W 1929 r. w Klubie Artystycznym w Alejach Jerozolimskich odbył się pierwszy wieczór autorski Gałczyńskiego. Wiosną 1936r. nakładem "Prosto z Mostu" ukazał się pokaźny tom twórczości Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego pt. "Utwory poetyckie". W 1938 roku za ten tom autorowi przyznano nagrodę literacką.

24 sierpnia 1939 r. K.I. Gałczyński otrzymuje kartę mobilizacyjną i zostaje skierowany do Korpusu Ochrony Pogranicza na granicy wschodniej. 17 września dostaje się do niewoli rosyjskiej i trafia do Kozielska. Z tego okresu pochodzą wiersze "Pieśń o żołnierzach z Westerplatte" i "Sen żołnierza". Jesienią 1941 za odmowę podpisania zgody na przeniesienie w stan cywilny i podburzanie współtowarzyszy, zostaje odesłany do karnej kompanii międzynarodowego stalagu Altengrabow. W pierwszych dniach 1945 roku zostaje przeniesiony karnie do pracy w Tangerhütte, następnie powraca do kraju.

Konstanty Ildefons Gałczyński zmarł 6 grudnia 1953r. na skutek zawału.
9 grudnia został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

 

Pieśń o żołnierzach z Westerplatte

Kiedy się wypełniły dni

i przyszło zginąć latem,

prosto do nieba czwórkami szli

żołnierze z Westerplatte.

 

( A lato było piękne tego roku ).

 

I tak śpiewali: Ach, to nic,

że tak bolały rany,

bo jakże słodko teraz iść

na te niebiańskie polany.

 

( A na ziemi tego roku było tyle wrzosu na bukiety ).

 

W Gdańsku staliśmy tak jak mur,

gwiżdżąc na szwabską armatę,

teraz wznosimy się wśród chmur,

żołnierze z Westerplatte.

 

I ci, co dobry mają wzrok

i słuch, słyszeli pono,

jak dudni w chmurach równy krok

Morskiego Batalionu.

 

I śpiew słyszano taki: - By

słoneczny czas wyzyskać,

będziemy grzać się w ciepłe dni

na rajskich wrzosowiskach.

 

Lecz gdy wiatr zimny będzie dął,

i smutek krążył światem,

w środek Warszawy spłyniemy w dół,

żołnierze z Westerplatte.

 

List jeńca

Kochanie, moje kochanie,

dobranoc, już jesteś senna -

i widzę twój sen na ścianie,

i noc jest taka wiosenna!

 

Jedyna moja na świecie,

jakże wysławię twe imię?

Ty jesteś mi wodą w lecie

i rękawicami w zimie.

 

Tyś szczęście moje wiosenne,

zimowe, latowe, jesienne -

lecz powiedz mi na dobranoc,

wyszeptaj przez usta senne:

 

za cóż to taka zapłata,

ten raj przy Tobie tak błogi?...

Tyś jesteś światłem świata

i pieśnią mojej drogi.

 

 

 

Przykro nam, ale nie możesz komentować tego artykułu, ponieważ nie jesteś zalogowany. Zaloguj się lub załóż konto, jeśli go jeszcze nie posiadasz. Zapraszamy!

Czas Honoru Czas Honoru

Ankieta

Czy Twoim zdaniem, serial przyczynił się przywrócenia pamięci o cichociemnych oraz żołnierzach wyklętych?
 

Z planu serii "Powstanie"

Wyszukaj na stronie

Ostatnie komentarze