Strona główna Ostatni list Rudej Katarzyna (katott)
Katarzyna (katott)

Władziu !

Nigdy tak się do Ciebie nie zwracałam, a co najgorsze- zwracam się do Ciebie po raz ostatni. Choć jest przy mnie kapłan- ostatni towarzysz na mojej życiowej drodze, w głębi serca wolałabym, abyś to Ty był u mojego boku. W czasie trwania wojny prosiłam Boga, by nigdy nie umierać w samotności, anonimowo, bez empatii i uczuć. Dopiero kiedy poznałam Ciebie przestałam się o to bać. Mogłam umrzeć- mogłam umrzeć w walce, mogłam umrzeć w czasie akcji, byle być wtedy z Tobą...

Gdybyś był teraz ze mną nie straszna byłaby mi ta zimna cela, te szare korytarze, widok szubienicy...

Ciężko jest przyznać się do uczucia. Wojna, czas powojennej okupacji nie jest odpowiednim momentem na tego typu rozterki i zwierzenia, lecz kiedy usłyszałam wyrok...wyrok śmierci- zrozumiałam, iż jest to ostatnia chwila na otwarcie zahartowanego w bojach serca. Możesz być ze mnie dumny, nie zdradziłam, nie poddawałam się do końca. Choć nawet nie wiesz, jak było mi ciężko. Rozliczenie przed tym "judaszowym" sądem było niczym, w porównaniu z rachunkiem, którego dokonać muszę we własnym sumieniu. A ciążą na nim dziesiątki osób, setki chwil zwątpienia w słuszność naszego celu, tysiące nieprzespanych nocy i miliony łez. Łez, które napływają do oczu wbrew mojej woli. Może to łzy radości (?), przypominające naszą pierwszą randkę w parku, Twoją nieporadność w tak prostym geście wręczania kwiatów, Twoje pełne dobroduszności orzechowe oczy. A może to ten rodzaj łez, który przez ciężki czas wojny, był udziałem każdego Polaka?

Przeraża mnie myśl, że pozostawiam Ciebie samego na placu boju, lecz szczerze chcę wierzyć w Twoją siłę, która przez tyle lat musiała wystarczyć nam obojgu, którą karmiłeś dziesiątki walczących w służbie ojczyzny. Mam nadzieję, że tej siły wystarczy Ci jeszcze na wiele lat, że nigdy się nie poddasz. Obiecaj, że tak właśnie będzie ! To nasza ostatnia honorowa przysięga...

Władziu, niech się dzieje wola nieba, a piekło niech się stanie udziałem tej ziemi. Walczyłam w obronie ojczyzny, do końca. Nie żałuję. To był jedyny słuszny cel. Cel mojego życia. Tak jak i jego sens wypełniała miłość ku Tobie. Zrób wszystko co w Twojej mocy, aby ratować NASZ honor, NASZĄ ojczyznę, a NASZĄ miłość pozostaw na zawsze w walecznym sercu !

Ruda

 

Przykro nam, ale nie możesz komentować tego artykułu, ponieważ nie jesteś zalogowany. Zaloguj się lub załóż konto, jeśli go jeszcze nie posiadasz. Zapraszamy!

Czas Honoru Czas Honoru

Ankieta

Czy Twoim zdaniem, serial przyczynił się przywrócenia pamięci o cichociemnych oraz żołnierzach wyklętych?
 

Z planu serii "Powstanie"

Ostatnie komentarze