Strona główna Ostatni list Rudej Anna Maria Mularczyk (Facebook)
Anna Maria Mularczyk (Facebook)

Serwus.
Nie spodziewałam się, że kiedyś będę musiała do Ciebie napisać list, w dodatku z takiego miejsca, w takich okolicznościach. To, co się wokół mnie dzieje jest przerażające. Fałszerstwo w wykonaniu UB jest niemal tak dobre, jak niegdyś Janka. Nie mam siły płakać, bać się. Nie czuję nic, aż dziwne.

Na co nam było walczyć, kiedy spotyka nas taka śmierć? Fałszywa wolność ogarnia gorzką rzeczywistość. Czy Polska będzie kiedyś taka, jak przed wojną? Dziękuję Bogu, że mogłam likwidować, żałuję, że tak mało. Konspiracja pozbawiła mnie duszy, ale nie honoru.

Kiedy akcja się skończyła, chciałam uciec z Ernestem, porzucić walkę, ale wystarczyło jedno Twoje spojrzenie, bym zrozumiała, gdzie jest moje miejsce. Dziękuję Ci za wypełnienie mego pustego serca swoją miłością, odwagą, spokojem. Niewiele mieliśmy beztroskich chwil, ale każdą pielęgnuję i wspominam. I tęsknię. "Zakochałam się w Tobie", pamiętasz?

Wszyscy w lesie śmialiście się ze mnie, jak miałam pomalowane paznokcie, a ja chciałam się poczuć, choć przez chwilę, wolną kobietą, a nie tylko ukrywającą się partyzantką. Marzenia nie mają dziś znaczenia. Bycie żoną, matką, zwyczajną szarą obywatelką swojego kraju (jakże pięknie to brzmi!) jest już nieosiągalne. W niedzielę szubienica. Jakoś to do mnie nie dociera. Chyba bym wolała zostać rozstrzelana, widzieć, kto mnie zabija zamiast mieć worek na głowie. Bohaterką nie jestem.

Powiedz mi, czy jesteśmy skazani na przegraną? My - martwi jeszcze za życia, wyklęci żołnierze czasu terroru okupacyjnego. Czy ktoś będzie o nas pamiętał? Przeznaczenie bardzo nas skrzywdziło. Jak to Krzysiu Baczyński napisał: "Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało, wielkie sprawy głupią miłością". Miał chłopak rację.

Władek, nie mam nadziei na ratunek, niech Ci nic głupiego nie przyjdzie do głowy. Pogodziłam się z tym, co ma być. Walcz dalej o nasz kraj. Nie poddawaj się, niech moja śmierć ma sens, a ja będę nad Tobą czuwać. Wierz mi, ta śmierć nas nie rozłączy.

Uściskaj wszystkich ode mnie i uśmiechnijcie się trochę na myśl o mnie. Tym razem to łączniczka wyda Wam rozkaz. W imieniu Polski podziemnej, niech pozostanę w Waszej pamięci.

Ruda

 

Przykro nam, ale nie możesz komentować tego artykułu, ponieważ nie jesteś zalogowany. Zaloguj się lub załóż konto, jeśli go jeszcze nie posiadasz. Zapraszamy!

Czas Honoru Czas Honoru

Ankieta

Czy Twoim zdaniem, serial przyczynił się przywrócenia pamięci o cichociemnych oraz żołnierzach wyklętych?
 

Z planu serii "Powstanie"

Ostatnie komentarze