Strona główna Ostatni list Rudej Gabrysia z Łodzi (Gabrielle)
Gabrysia z Łodzi (Gabrielle)

Władku, Władziu Kochany!

Pamiętasz jeszcze tekst naszej przysięgi?

"(...) o wyzwolenie Jej z niewoli walczyć ze wszystkich sił - aż do ofiary życia mego"...

Przez te wszystkie lata żyliśmy ze świadomością, że śmierć może czaić się za każdym rogiem. Nigdy jednak nie pomyślałam, że wszystko może się tak skończyć. W tym potwornym kłamstwie... Te przesłuchania, fałszywe zeznania podsuwane mi do podpisania, żebym w końcu się przyznała do czegoś, czego nie zrobiłam... Wrogie spojrzenia ludzi w sądzie - czy oni naprawdę w to uwierzyli?!

Zobaczyłam tam wtedy Wandę - jedyną życzliwą mi osobę. Podziękuj jej, że tam ze mną była.

"(...) a tajemnicy niezłomnie dochowam, cokolwiek by mnie spotkać miało"...

Ty wiesz najlepiej, że wszystkie te oskarżenia były nieprawdą. Nigdy nikomu nie donosiłam. Dlatego jeżeli zginę, to wyłącznie za Ojczyznę!

Wiedziałam, że podczas wojny i tuż po niej były wykonywane egzekucje, często nawet bez sądu. Sama wykonywałam wyroki w imieniu Polski Podziemnej na podstawie Sądu Wojennego... Wtedy trwała wojna. Wiedziałam, że okupant stara się jak najwięcej utoczyć nam krwi. Ale teraz sędzia był Polakiem, a czy ci wszyscy ludzie wokół też...?

Myśl o śmierci ciągle mnie przeraża. Więc po to dane mi było przeżyć całą wojnę, żeby teraz umierać za czyjeś kłamstwa i domysły? Za coś, czego nigdy nie zrobiłam?!

Siedzę sama w ciemnej, ponurej celi i czekam. Nawet nie powiedzieli mi, KIEDY... Wracają wszystkie wspomnienia: te sprzed wojny, z czasów okupacji i te najcenniejsze - z Tobą.

Pamiętasz nasze pierwsze spotkanie? Miałeś w ręku czerwoną różę - znak rozpoznawczy. Później mi ją tak nieporadnie wręczyłeś... Tamte dni wracają teraz do mnie z całą mocą. Przeżywam wszystko jeszcze raz. Nie trzeba tutaj wielu słów. Czuliśmy to samo.

Chcę, żebyś wiedział, że odkąd się poznaliśmy, byłeś dla mnie zawsze najważniejszy. Wiem, że zabrzmi to bardzo górnolotnie, ale chcę, żebyś to zapamiętał. Nie było nam dane długo być razem, ale te wspólne chwile będę mieć przed oczami do końca.

Proszę Cię, nie rób nic nierozsądnego. Ktoś z nas musi przeżyć, by dalej walczyć o nową Polskę, kiedy to wszystko się skończy. Bo przecież kiedyś się skończy.

Kocham Cię!
Zawsze Twoja
Ruda

 

Przykro nam, ale nie możesz komentować tego artykułu, ponieważ nie jesteś zalogowany. Zaloguj się lub załóż konto, jeśli go jeszcze nie posiadasz. Zapraszamy!

Czas Honoru Czas Honoru

Ankieta

Czy Twoim zdaniem, serial przyczynił się przywrócenia pamięci o cichociemnych oraz żołnierzach wyklętych?
 

Z planu serii "Powstanie"

Ostatnie komentarze